stranded 0

STRANDED The chronicles of australian punk

Ponad 50 utworów na 2 cds. Na pierwszym znajdziemy klasykę takich zespołów jak The Saints, The Last Words, X, The Thought Criminals, Sunnyboys, etc. Esencja australijskiego punk-rocka lat 70-tych i 80-tych!!! Na drugim cd mamy muzykę z lat 90-tych i późniejszą, The Living End, Nancy Vandal, H-block 101, Toe to Toe i wiele innych. Na składance każdy z zespołów prezentuje się w jednym utworze. Podsumowując, bardzo dobry przegląd punkowej sceny australijskiej. Cd1- klasyka, cd2 – z dobrymi momentami, choć nie ma możliwości przeskoczenia niedoścignionego wzoru – patrz cd1.

LP_cover_BD

Bakers Dozen “ Vilified” vinyl edition !

For all you vinyl maniacs available in 4 different colours. Orange , Yellow , Clear , Magenta ( heavyweight vinyl 180g ).
1 x vinyl – including post for 21 euro
2 x different colour vinyls – including post for 32 euro
3 x different colour vinyls – including post for 43 euro
All colour set – including post for 60 euro
For first 30 buyers : BD Vinyl bag and BD key rope for free! For the next 30 buyers other suprises…(some cd/eps)
Paypal : olifant@home.pl / More info : olifant@home.pl
Postage from : 09.05.2016

HorytnicaPodZnakiemMiecza

Horytnica- „Pod Znakiem Miecza”

Horytnica- „Pod Znakiem Miecza” Vertex Rec. 2015 (CIACHO)

Czwarty album Horytnicy, trzeci z kategorii „słuchalnych”. Jak na poprzednich dwóch krążkach wszystko stoi na bardzo wysokim poziomie, od okładki przez,muzykę i teksty. Płyta to 15 premierowych utworów, w tym dwa instrumentalne- prolog i epilog. Płyta jest bardzo długa, dobrze słucha się jej np. podczas długiej trasy w aucie, czasem jednak zastanawiam się czy nie lepiej byłoby rozbić materiał na dwa osobne albumy.
Jak wspomniałem, i co nie jest zaskoczeniem, jest to kolejny bardzo dobry album, prawdopodobnie najlepszy jak dotąd. Jeśli ktoś utknął na punkowej młócce, lepiej niech trzyma się go z daleka, bo „Pod znakiem miecza” to mocno pokombinowana i połamana muzyka. Słyszałem opinię, że przekombinowana, ale nie podzielam jej. Po prostu w tą stronę zespół podąża wraz z rozwojem muzycznym.
Tekstowo klasyka, czyli różne wątki z naszej historii, w tym coś dla młodzieży w patriotycznych tshirtach, kawałek „Wyklęci”.
Nie będę opisywał tego krążka kawałek po kawałku, bo myślę, że u większości z Was ma już on swoje miejsce w kolekcji. Jeśli nie, czas to nadrobić (dystrybucja: Olifant Records).
Podsumowując więc- kolejna bardzo dobra produkcja Horytnicy i szkoda tylko, że jest to projekt studyjny i nie zobaczymy Horytnicy w wersji live. Zespół ma potencjał by być lokomotywą polskiej sceny patriotycznej i mógłby dla niej wiele znaczyć i wiele zrobić dla jej przyszłości. Tego jednak nie zmienimy, pozostaje się cieszyć z tego co jest.

Ocena: 5,5/6 (CIACHO)

Horytnica is a polish patriotic band, this is its fourth CD, but third really worth to be promoted. Band has started as one of many polish Oi! bands inspired somehow by Viking Rock, but then turned into patriotic rock with awesome second CD called „Głos Patriotów” („Voice of Patriots”) This very long CD contains 15 new tracks including instrumental intro and outro.
All of them are really, really good played on high level, unreachable for most of Skinhead bands. Tracks are really long, with many speed changes. Very often music has some symphonic impressions. I dont listen to that kind of music, so I can not compare it well, but it surely can impress you. The lyrics are about polish history, stories from 20th century and older. All songs are in polish, also with female vocal. Horytnica is pure studio band, so unfortunately you won’t see them live. Pity, because they make really good stuff. This CD I can highly recommend to everybody who likes good, rock music.

Note: 5,5/6 (CIACHO) Distributed by Olifant Records

horytnica-glos-patriotow

Horytnica- „Głos Patriotów” (re-edycja)

Horytnica- „Głos Patriotów” (re-edycja) – Vertex records 2015 (CIACHO)

W ostatnich dniach światło dziennie ujrzała re-edycja jednej z najważniejszych i najlepszych płyt z muzyką patriotyczną w Polsce, czyli „Głos Patriotów” Horytnicy. Dobrze, że tak się stało, bo poprzedni nakład był już wyprzedany i niedostępny, a ceny na Allegro szybowały coraz wyżej.
Przede wszystkim, ważne jednak, że płyta jest dostępna dla osób, które w ten sposób mogą poznać patriotyczną muzykę na bardzo wysokim poziomie i mieć w swojej kolekcji prawdziwą perełkę.
Wydany pierwotnie w 2011 „Głos Patriotów” wywołał u mnie prawdziwe ciary. Wiele wcześniej o tym albumie słyszałem, ale specjalnie czekałem z zapoznaniem się z materiałem dopóki krążek nie trafi w moje ręce. Gdy go odpaliłem, krótko mówiąc- wymiękłem. Świetne brzmienie, bardzo dobre partie gitar- to jest to! Dalej było tylko lepiej. Bardzo dobre teksty w połączeniu z bardzo dobrą muzyką i niezwykle podniosły patriotyczny klimat. Na taką płytę w Polsce czekałem!
Re-edycja różni się od pierwszego wydania opakowaniem (tu mamy klasyczne pudełko zamiast digipacku), jak i zawartością. Do nowego wydania mamy dołączone 3 numery bonusowe- „W marszu i w boju”, „Płonę dla Ciebie” oraz znaną pieśń „O mój rozmarynie” podaną w rockowo-metalowym stylu Horytnicy. Te 3 kawałki dobrze wpasowują się w całość, nie czuć różnicy brzmieniowej czy jakościowej. Po nich mamy kończący płytę klawiszowy „Epilog” i nieodpartą ochotę na użycie opcji Replay…
Co do reszty, to po prostu petarda za petardą. Od intro przez „Honor Legionisty” do samego końca mamy do czynienia z rewelacyjnym materiałem i świetną produkcją. Dużo tu „ochów” i „achów”, ale nadal pamiętam jak zszokowany byłem gdy po raz pierwszy słuchałem tego albumu. Szczególnie w porównaniu z debiutem Horytnicy, „Głos Patriotów” miażdżył, ale w sumie niezależnie od tego z czym go porównamy, ten krążek broni się sam. Uwielbia go nawet moja narzeczona, która delikatnie rzecz ujmując nad „naszą” muzyką nie przepada. To album, który wystaje ponad inne jak góra lodowa na Bałtyku.
Płyta dostaje ode mnie moją najwyższą notę, bo na to zasługuje. Dla mnie to epokowy album i moim zdaniem jeden z najważniejszych w historii naszej Sceny. „Głos Patriotów” po prostu trzeba mieć!
…. I po raz kolejny napiszę, że boleje nad faktem, że Horytnica to tylko projekt studyjny :(

Ocena: 6/6 (Ciacho)

10488088_1534381506822153_7308544544155638537_n

Odsiecz- „Sobą Być”, Olifant Records, 2014

Zdziwiłem się pierwszy raz słysząc, że w Mieście Łodzi powstała kapela Oi!
Łódź punkiem stała zawsze mocno, ale raczej jego gorszymi odmianami żeby wspomnieć tylko niesławną homomilitię… Szczęśliwie po latach Miasto Włókniarzy godnie reprezentuje Odsiecz.
Kapelka powstała ponad dwa lata temu, dotąd dała się poznać na kolejnej części piłkarskiego składaka Olifantu i niedawno na „Świeżej Krwi 2″, z tej samej stajni.
„Sobą Być” to pełny debiut, który ukazuje zespół z jak najlepszej strony. Znajdziemy na nim kawałki autorskie, jak i 2 covery-„Krajobraz po rewolucji” nieistniejącej już łódzkiej kapeli punk’77- Morda w Kubeł, jak i klasyk Gitsów „-Kto powiedział że Oi! Nie żyje”. Z lepszej strony prezentują się moim zdaniem własne numery zespołu.
Płyta to czysty Oi! Punk w stylu Awantury czy np. Flat Caps. Czasem jest bardziej melodyjnie, częściej agresywniej i tu moim zdaniem zespół prezentuje się lepiej. Ciężko wyróżnić mi któryś numer bo całość trzyma bardzo równy, dobry poziom. Mój faworyt to chyba „Sobą Być”.
Tekstowo klasyka tematu, więc nie będę się zbytnio rozpisywał. Muzycznie również, nie ma tu odkrywania Ameryki, ale jest to, co każdy lubi i przy okazji na dobrym poziomie. Brzmienie mogło by być lepsze, może bardziej agresywne ale naprawdę jest lepiej niż OK.
Oprawa graficzne również na dobrym poziomie, fajne zdjęcia w środku, teksty numerów, nie ma się do czego doczepić.
Podsumowując, jest to bardzo dobry debiut, a wiem, że nowe numeru są nawet jeszcze lepsze, więc liczę, że druga płyta będzie prawdziwą petardą. Warto dodać że zespół bardzo dobrze prezentuje się na żywo, więc warto ich promować i zapraszać.

Ocena: 4,5. Bardzo dobry debiut (CIACHO)

11713886_1586284681631835_1079150096214656241_o

Obłęd – „13 Nowych Ciosów”, Rebel Sound 2015 (polish review)

Obłęd to taki zespół, którego recenzje można by streścić do „kolejna bardzo dobra płyta, polecam” i byłoby ok. Wiadomo, że Ci panowie nie wypuszczają byle czego. Każda produkcja, w tym ta, najnowsza jest dobra muzycznie i tekstowo, a do tego (co ważne!) dobrze zagrana, nagrana i wyprodukowana. Gdyby nie teksty i Scena, na której zespół się obraca, mogliby śmiało narobić trochę zamieszania na mainstreamowej scenie metalowej.
„13 Nowych Ciosów” to jak nazwa wskazuje 13 premierowych kawałków, każdy na bardzo dobrym poziomie i każdy w dobrze znanym Obłędnym stylu. Tekstowo również kontynuacja tego, co mieliśmy wcześniej. To, co podoba się mnie szczególnie, to fakt, że Obłęd umie przyznać się do różnych historii i porusza w umiejętny sposób tematy, które inni mogliby pominąć („cała ta moda na patriotyzm…”). Za to oczywiście dodatkowy plus.
Gdybym miał wyróżnić jakiś numer to byłby to kolejny cover Boehse Onkelz- „Rzygamy prawdą na wasze szykany”. Muzycznie trochę inny niż reszta, ale naprawdę bardzo fajny. Poza tym kawałkiem i kończącym płytę balladowym „Wierzę w Polskę”, od początku do końca mamy naprawdę ostrą siekę, więc słuchać głośno!
Płyta wydana w digipacku, w środku teksty wszystkich numerów, jak zwykle- wszystko z fasonem. Polecam wszystkim, choć pewnie większość już to CD ma. Kto jednak nie- zamawiać i słuchać do oporu
Ocena: 5. Kolejna zajebista produkcja (CIACHO)

Obłęd is probably the best currently band on polish Skinhead Scene. Nothing special, because the line up includes members of bands such as Konkwista 88 or Nowy Ład, These guys really know how to play their instruments and how to make a good music.
This CD is another great production of polish veterans.
Like the title says- CD includes 13 brand new tracks, all of them more than good and all really ass-kicking. Like usual we have one ballad included and one a bit different track, „Rzygamy prawdą na wasze szykany” (Bohse Onkelz cover), which is in my opinion the best track on CD.
Lyrics like usual- pure Skinhead stuff, against traitors, lying media, about the love to the fatherland. Nothing new, but all of them are REALLY good. Music, like I said is awesome, Obłęd presents metal sound on the highest level. No bullshit at all.
Artwork includes all lyrics and few photos, everything packed in nice digipack. CD available in good distributions.
This one is highly recommended, Note: 5/6 (very good) (CIACHO)

11845132_1602475010012802_8230228560718972331_o

Hungarica- „Przybądź Wolności” Hadak Útja Kiadó, 2015

Płyta, która potwierdza, że przyjaźń polsko-węgierska to coś więcej niż napis na koszulce, czy pamiątkowe wlepki. Hungarica, jedna z najważniejszych kapel na węgierskiej scenie patriotycznej nagrała płytę w całości zaśpiewaną po polsku, z tekstami odnoszącymi się do polskiej chwały. Na krążku tym mamy 10 numerów- 9 przetłumaczonych kawałków Hungariki i polski utwór „Rozkwitały pąki białych róż” z tekstem Kazimierza Wroczyńskiego. Dużą ciekawostką jest gościnny udział dwóch gwiazd polskiego rocka, Grzegorza Kupczyka i Andrzeja Nowaka. Dla przypomnienia, Kupczyk i Nowak byli fundamentami Turbo i TSA w momentach ich największej chwały, więc są to goście z wysokiej półki.
Płyta jest naprawde świetna, zawiera kilka potencjalnych hitów, w tym chyba największy „Polak, Węgier”, śpiewany przez Nowaka. Całość utrzymana w charakterystycznym dla Hungariki stylu- raz ostrzej, raz bardziej balladowo, czasem z folkowymi wstawkami. Wcześniej nie mogłem przekonać się do Hungariki (w przeciwieństwie do Karpatii), ale ta płyta to zmieniła. Polecam wszystkim, bo to super album i dodatkowo nagrany w słusznej sprawie. Kolejna ciekawostka- „Przybądź Wolności” można nabyć w Empikach. Ja żałuję tylko, że na polskiej Scenie Patriotycznej nie mamy zespołu tego pokroju….

Ocena: 5/6 (CIACHO)